XVII Kongres NLS

 

¡ NAGLĄCA KONIECZNOŚĆ !

Tel Aviv, 1 - 2 czerwca 2019r.

 

 

Blog Kongresu 

 

 

Argumenty

Bernard Seynhaeve

¡ Nagląca konieczność !

 

Nagląca konieczność podmiotowa i nieświadomość przeniesieniowa

W swojej „Przedmowie do angielskiego wydania Seminarium XI” [1], Lacan mówi o swoich przypadkach naglących [cas d’urgence]. Nagląca konieczność [urgence] w ujęciu Lacana, w tym tekście z jego zupełnie końcowego nauczania, nie jest naglącą koniecznością podmiotową [urgence subjective], o której jest mowa w tekście „O podmiocie wreszcie zakwestionowanym” [2] datowanym na 1966 r.

Jacques-Alain Miller przypominam nam o tym, w swoim cyklu wykładów [3]: w 1966 r. Lacan mówi o naglącej konieczności podmiotowej, gdzie dokładnie rzecz biorąc pojawia się kwestia kształcenia psychoanalityka. „Będzie coś z analityka w odpowiadaniu na pewne naglące konieczności podmiotowe” [5]. Ten tekst, zaznacza Miller, jest współczesny do „Propozycji z 9 października” dotyczącej wynalezienia (procedury) passe [*]. W tej propozycji z 1967 r., Lacan posługuje się pojęciem „podmiot” szczególnie po to, by opracować matem przeniesienia na bazie zakładanego podmiotu wiedzy. „Podmiot – mówi Lacan – […] jest zakładany […] przez znaczącego, który go reprezentuje” [6]. Stąd wynika, że algorytm przeniesienia dedukuje się z pojęcia podmiotu znaczącego. Nagląca konieczność – tak, jak Lacan ją teoretyzuje w tych tekstach z 1966 oraz 1967 roku – sytuuje się w archimedejskim punkcie rozmieszczenia przeniesienia. Sytuuje się ona w tym logicznym momencie podmiotowej destabilizacji uzasadniającym ruch podmiotu ku pośpiechowi i umożliwiającym jemu zabranie się do pracy. Pod tym względem nagląca konieczność jest momentem traumatycznym, w którym, dla podmiotu, doszło do zerwania łańcucha znaczącego. Psychoanalityk jest tym, który słucha tych, którzy skarżą się na to gwałtowne zerwanie łańcucha znaczącego.

Nagląca konieczność podmiotowa jest punktem wyjścia, który prowadzi do ustanowieniaznaczącego przeniesienia w jego relacji do znaczącego jakiegokolwiek. Lacan określa to, co nazywamy potencjalnym domaganiem analizanta, jako przedłożenie jakiejś naglącej konieczności. Nagląca konieczność podmiotowa, w znaczeniu psychoanalitycznym, implikuje odwoływanie się do Innego, do S2.

 

Przypadek naglący i istota-mówiąca (parlêtre)

„Przedmowa do angielskiego wydania Seminarium XI” jest krótkim, trzystronicowym tekstem który Lacana pisze w 1976 r. „w przedłużeniu” swojego Seminarium, „Le Sinthome”, a co Miller uważa za ostatnią lekcję tego Seminarium. Ten króciutki tekst jest nowym napisaniem „Propozycji” dotyczącej passe. Jest to powód, dla którego J.-A. Miller może uważać, iż chodzi tu, w pewnym sensie, o testament Lacana.

Lacan – kiedy pod koniec swojego nauczania ponownie podejmuje kwestię passe – już nie posługuje się znaczącym „nagląca konieczność podmiotowa”, lecz znaczącym „przypadek naglący” (cas d’urgence).

Innych znaczących również nie odnajdujemy w tym tekście. Nie znajdziemy w nim znaczącego „przeniesienie”, podczas gdy przeniesienie zdobywa swoją algorytmiczną definicję w „Propozycji” z 1967 r. I nie bez przyczyny, w jego końcowym nauczaniu, sam zakładany podmiot wiedzy jest zakwestionowany. Zakładany podmiot wiedzy – to hipoteza nieświadomości freudowskiej, nieświadomości przeniesieniowej, nieświadomości-historii. W tym ostatnim tekście, znaczące: wiedza, zakładany podmiot wiedzy oraz przeniesienie już się nie pojawiają. W tym względzie J.-A. Miller uściśla, iż woli, żeby mówiono, że wraca się z sesji na sesję, jako że „to popycha”, „to nagli” niźli odbywa się za sprawą przeniesienia.

W tym tekście zatem wiedzy już nie ma, gdyż Lacan już w nią nie wierzy i uważa, iż wiedza jest tylko pozorem – jest tylko elukubracją dotyczącą lalalngue [7][**].

Za to – skoro wiedza produkuje jedynie kłamstwo – natrafiamy na inny znaczący, mianowicie znaczący „kłamliwa prawda” (vérité menteuse) [8]. A na miejscu znaczącego „przeniesienie” znajdujemy „owe przypadki naglące”.

Oczywiście, nagląca konieczność jest tutaj, z jednej strony, tym co prowadzi do analizy, tym, co prowadzi do przeniesienia, całkiem podobnie jak w jego „Propozycji”. W analitycznym układzie organizacyjnym analityk jest tą osobą, tym „jakimkolwiek”, który ucieleśnia miejsce adresowania się analizantów, tych bytów mówiących, które „gonią” [9] za prawdą. Analityk jest tym, kto zgadza się na utworzenie „pary” z owymi „przypadkami naglącymi”. Człowiek spotyka analityka, kiedy znajduje się w stanienie naglącej konieczności, ale z drugiej strony, Lacan robi dodatkowy krok, który wychodzi poza przeniesienie – istnieje inna nagląca konieczność. De facto Lacan zauważa, że, w analizie, zawsze jest jakaś nagląca konieczność, zawsze jest coś, co popycha, co nagli, co naciska i co sytuuje się poza przeniesieniem czy też przed przeniesieniem, nawet jeśli później będzie się działało już bez pospiechu, zwlekało [10]. Nagląca konieczność jest tym czymś, co naciska istotę-mówiącą, tym czymś z porządku „naglącej konieczności życia” – jak wyśmienicie podkreśla to Dominique Holvoet w swoim nauczaniu AE [11][***]

„To wyznacza pewną przyczynowość, która działa na głębszym poziomie niż przeniesienie, na poziomie, który Lacan określa poziomem satysfakcji, o ile to ona jest nagląca i o ile analiza jest do niej środkiem” [12], jak wyjaśnia nam Miller.

Prawda, mówi Lacan, za nią gonimy – to właśnie odbywa się w ramach wolnych skojarzeń – ale nie daje się złapać za pomocą znaczącego.

Nagląca konieczność (w ujęciu) Lacana na samym końcu jego nauczania, nagląca konieczność analityczna – ta, która naciska istotę-mówiącą – polega zatem na tym, że goni się za, że dąży się ku prawdzie, która skrywa w sobie realne, jednakże tej prawdy nie chwyta się za pomocą słów. Nagląca konieczność polega na usiłowaniu pochwycenia prawdy, której nie dosięga się nigdy. Ten ruch dążący do prawdy, której nie chwyta się nigdy, jest tym, co wywołuje satysfakcję tychże przypadków naglących, ciał mówiących. Jest to powód, dla którego można mówić, iż analiza jest środkiem do tej naglącej satysfakcji.

Łacińskie satis, etymologicznie to „dosyć/wystarczy” (c’est assez), stanowi rdzeń znaczącego „satysfakcja” [****], stanowi owo „dosyć/wystarczy” z (procedury) passe. Oznacza to, że satysfakcję można podzielić według dwóch modalności: modalności owego satis, owego „dosyć/wystarczy” oraz modalności jakiegoś nowego sposobu umiejętności postępowania ze swoim realnym, z jouissance nie dającą się zasymilować.

W tym ostatnim tekście Lacan nie mówi już: „analityk tylko sam z siebie czerpie legitymację (do bycia psychoanalitykiem)” [13], gdyż poddaje w wątpliwość podmiot produkowany przez wolne skojarzenia, ale kładzie akcent na to, co nagli, na popęd, który popycha podmiot do tego, by „sam z siebie „historyzował/histeryzował siebie” [14][*****], tj. by historyzował/histeryzował siebie bez tworzenia pary ze swoim analitykiem. Jak można zauważyć, w ostatnim okresie nauczania Lcana, archimedejski punkt passe sytuuje się w naglącej konieczności. Robić passe za pomocą naglącej konieczności życia.

 

___________________

[1] Jacques Lacan, Préface à l’édition anglaise du Séminaire XI , [w:] J. Lacan, Autres écrits, Seuil, Paris, 2001, str. 571-573.

[2] Jacques Lacan, Du sujet enfin en question [1966], [w:] J. Lacan, Écrits, Seuil, Paris, 1966, str. 229-236.

[3] Jacques-Alain Miller, L’orientation lacanienne. Le tout dernier Lacan (2006-2007). Nauczanie prowadzone w ramach wydziału psychoanalizy Uniwersytetu Paryż VIII. Pierwszy zapis trzech pierwszych lekcji tego cyklu wykładów został ustalony przez C. Bonningue i opublikowany w Quarto, Revue de psychanalyse, Bruksela, nr 88-89 (grudzień 2006) i nr 90 (czerwiec 2007). Druga wersja, opracowana przez C. Alberti i P. Hellebois, jest tutaj przytaczana i ukaże się w The Lacanian Review 6, NLS, Paryż, listopad 2018, (nie czytane ponownie przez autora).

[4] Jacques Lacan, Du sujet enfin en question [1966], [w:] J. Lacan, Écrits, Seuil, Paris, 1966, str. 236.

[5] Jacques Lacan, Proposition du 9 octobre 1967 sur le psychanalyste de l’École, [w:] J. Lacan, Autres écrits, 2001, Seuil, Paris, str. 243-259.

[*] Passe – wypracowana przez Lacana ‘procedura przejścia’. Polega ona na tym, że dana osoba (passant) po ukończeniu własnej analizy mówi, wybranym przez Szkołę passeurs: analizantom (którzy są na tym samym poziomie doświadczenia psychoanalitycznego co passant) lub analitykom, czym było dla niej doświadczenie analizy i jak to doświadczenie zostało uchwycone w ramach podstawowych kwestii psychoanalizy ujętych w terminach nauczania Lacana. Sednem tej procedury jest danie świadectwa, że dzięki psychoanalizie dokonało się przejście od analizanta do psychoanalityka (przekroczenie fantazmatu, separacja od przedmiotu jouissance, konstruowanie synthomu etc.) [przyp. red.].

[6] Ibid, str. 248.

[7] Por. Jacques Lacan, Le Séminaire, livre XX, Encore, Seuil, Paris, 1975, str. 127.

[**] lalalngue – termin ukuty przez Lacana, dla podkreślenia, że znaczące elementy języka mówionego niosą w sobie wartość satysfakcji popędowej, wartość jouissance, a nie jak to ma miejsce w językoznawstwie jedynie wartość semantyczną [przyp. tł.]. 

[8] Jacques Lacan, Préface à l’édition anglaise du Séminaire XI, Autres écrits, op. cit., str. 573. i str. 571: „Nie ma takiej prawdy, która by, wchodząc w pole uwagi, nie kłamała. I jeszcze str. 572: „Miraż prawdy, po którym jedynie kłamstwa możemy się spodziewać…”.

[9] Ibid, „Co nie powstrzymuje od tego, żeby [człowiek] za prawdą gonił”, str. 571.

[10] Por. Jacques-Alain Miller, L’orientation lacanienne. Choses de finesse en psychanalyse (2008-2009). Nauczanie prowadzone w ramach wydziału psychoanalizy Uniwersytetu Paryż VIII, lekcja z 21 stycznia 2009 r. Pierwszy zapis tego wykładów, ustalony przez J. Peraldi et Y. Vanderveken, został opublikowany w la Cause freudienne, Paris, Navarin, 2010, nr 74, str. 113-123. Druga wersja, opracowana przez C. Alberti i P. Hellebois, jest tutaj przytaczana i ukaże się w The Lacanian Review 6, NLS, Paryż, listopad 2018, (nie czytane ponownie przez autora).

[11] Por. Dominqiue Holvoet, uwagi poczynione podczas „Wywiadu dla PIPOL 5”, przeprowadzonego przez Patricie Bosquin, styczeń 2011; De la causation du sujet à la logique de la cure, wystąpienie z 19 lutego 2011 w Bruges, opublikowane [w:] INWIT; jak również podczas wielu wystąpień w ramach jego nauczania AE.

[***] AE – to skrót od Analityk Szkoły [Analyste de l’École]. Jest to tytuł [gradus] przyznawany w Szkole tym analitykom, którzy pomyślnie przeszli procedurę passe [przyp. red.].

[12] Jacques-Alain Miller, La passe du parlêtre, op. cit.

[****] Innym znaczeniem franc. ‘satisfaction’ jest ‘zaspokojenie’ [przyp tł.].

[13] Jacques Lacan, Proposition du 9 octobre 1967 sur le psychanalyste de l’École, op. cit. str. 243.

[*****] Użyty w tym zdaniu przez Lacana zwrot ‘s’hystoriser de lui-même’ odsyła do wynalezionego przez niego terminu ‘hystoire’ będącego powiązaniem ‘histoire’ – tj. ‘historia’ oraz ‘hystérie’ – tj. ‘histeria’ [przyp. tł.].

[14] Por. Jacques Lacan, Préface à l’édition anglaise du Séminaire XI, op. cit., str. 572.

 

 

Przekład: Janusz Kotara

Współpraca: Jacek Waga

 

  

 

NAJBLIŻSZE WYDARZENIE:

13.4.2019
13-14.2019